"Jak kobiety mogą dbać o siebie zimą?"
dodane przez: fastboik, Czytane 1522
poleć znajomemu
Każda kobieta wie, że piękna skóra i zdrowe włosy są zawsze modne. Zimą jednak łatwo tracą naturalny blask, dlatego warto odpowiednio o nie zadbać. A oto kilka rad, co robić, żeby wyglądać kwitnąco przez cały rok.
Mróz, wiatr, coraz mniej słońca, a do tego przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach. Nasza skóra i włosy buntują się. Cera robi się szara, sucha, matowa, a włosy tracą połysk i stają się łamliwe. A to wszystko odbija się oczywiście na naszym nastroju. Często czujemy się paskudnie i wtedy najchętniej zaszyłybyśmy się w domu i marzyły o lecie, żeby znów wyglądać kwitnąco. Nie musi tak być, bo zimę można "oswoić". Nasza skóra i włosy będą piękne, jeżeli tylko o nie zadbamy.
Kosmetyczka - nasz przyjaciel
Zimą nasza skóra jest szczególnie narażona na niekorzystne warunki atmosferyczne. A przez to traci prawie dwa razy więcej wilgoci niż latem. I dlatego staje się szorstka, mniej elastyczna i łatwo ulega podrażnieniom.
- Zmiana pogody najbardziej odczuwalna jest dla twarzy. Cera przesusza się, reaguje zaczerwienieniem, czasami też mogą pękać naczynka - wyjaśnia Beta Mielech z gabinetu kosmetycznego Esencja przy Lipowej. - Dlatego w tym okresie skóra potrzebuje dużo odżywienia, nawilżenia i ochrony.
A to można znaleźć między innymi w gabinecie kosmetycznym.
- Teraz szczególnie zalecane są zabiegi witaminowe, głównie z witaminą C. Bo zamyka naczynka krwionośne i chroni je przed pękaniem - mówi pani Beata.
Ta przyjemność w jej gabinecie kosztuje 120 zł. To cena pełnego zabiegu - demakijaż, peeling, masaż twarzy, maseczka, krem. Mogą z niego skorzystać zarówno młode dziewczyny, jak też dojrzałe kobiety, jeżeli oprócz funduszy znajdą na to wolną godzinę.
Naszej skórze sprawimy też przyjemność, robiąc maseczkę z alg, które mają doskonałe właściwości nawilżające, a właśnie tego teraz cera potrzebuje. Taki zabieg to jedynie 25 minut, a cena - 60 złotych.
- Musimy również pamiętać o dłoniach i stopach. Rękawiczki, skarpety, rajstopy i szczelne obuwie nie są ich przyjaciółmi - tłumaczy kosmetyczka. - Bo dłonie i stopy nie oddychają, dlatego też potrzebują znacznie więcej pielęgnacji. Najprostszym sposobem jest stosowanie odpowiednich kremów. W domu warto używać kremów rozgrzewających, na przykład z cynamonem.
Zabieg na dłonie w Esencji kosztuje 30 złotych. W tej cenie kosmetyczka zrobi peeling, masaż, nałoży maseczkę z witaminami i krem. A wszystko to w pół godziny.
Warto także oczyszczać twarz. Jeżeli zdecydujemy się na to zimą, najlepsza jest metoda mechaniczna albo zabieg z borowiny, który ma też właściwości lecznicze. Nie zaleca się natomiast oczyszczania skóry kwasami owocowymi, bo dodatkowo ją wysuszają i mogą powodować łuszczenie.
Zewnętrzna pielęgnacja to nie wszystko. O skórę trzeba dbać też od wewnątrz. Zimą organizm potrzebuje dużo wody, choć to w lecie jesteśmy bardziej spragnieni. Należy pić przynajmniej 3 szklanki wody dziennie, a dodatkowo również soki owocowe. W naszych posiłkach powinny znaleźć się owoce i warzywa, ponieważ dostarczają potrzebnych witamin i mikroelementów.
Porady w drogerii
Nie każda kobieta może pozwolić sobie na luksus w gabinecie kosmetycznym. Wówczas warto wybrać się do drogerii, w której kompetentna sprzedawczyni poradzi i pomoże dobrać odpowiednie kosmetyki. W drogerii Gabriela na Nowym Mieście klientki chętnie korzystają z fachowych rad ekspedientek.
- Dobry zimowy krem powinien przede wszystkim chronić skórę, ale też działać kojąco i odżywiać ją - mówi pani Anna Panasiuk, właścicielka drogerii Gabriela. - Samo stosowanie właściwego kremu nie zagwarantuje jednak sukcesu. Musimy pamiętać o tym, co możemy, a czego nie powinniśmy robić zimą.
Pani Anna wyczula, żeby nie myć twarzy bezpośrednio przed wyjściem i po przyjściu do domu. Najlepiej odczekać około pół godziny. Warto też zrezygnować z tradycyjnego mydła na rzecz żelu do mycia twarzy i toniku, który równoważy PH i sprawia, że krem lepiej się wchłania.
W drogerii Gabriela regularnie organizowane są dwu-, trzydniowe akcje, podczas których kobiety mogą sprawdzić poziom nawilżenia skóry za pomocą skin testera.
- Termokonsultant, używając tego urządzenia, bada skórę twarzy, szyi i dekoltu. Widoczne są nawet najmniejsze wahnięcia, co pozwala dobrać odpowiednie kosmetyki, a jest to szczególnie ważne przed zmianą pogody - wyjaśnia Anna Panasiuk.
Kiedy zaczyna robić się zimno, ubieramy się na cebulkę. Nasze ciało nie oddycha tak jak latem, a czasem nawet jest przegrzewane. Dlatego warto zafundować sobie raz w tygodniu peeling całego ciała i posmarować się balsamem odżywczym i nawilżającym. Szczególnej troski wymagają też zimą szyja i dekolt, bo grube golfy i swetry podrażniają skórę. Niezastąpione będą wówczas maseczki i specjalne kremy, których nie należy sobie żałować, szczególnie po kąpieli.
Pod okiem fryzjera
Jednym z głównych problemów każdej kobiety zimą jest słaba kondycja włosów. Zaczynają wypadać, tracą połysk, stają się łamliwe. Z niechęcią zakładamy czapki, bo niszczą nam fryzurę i nasze włosy szybciej się przetłuszczają.
- Trzeba nosić czapki, ale te z naturalnych materiałów. Unikajmy sztucznych tworzyw, bo wtedy skóra głowy nie oddycha - radzi Piotr Mordas, menager salonu fryzjerskiego Kameleon. - Mitem jest to, że jeżeli czapkę wyrzucimy w kąt, to włosy nie będą się przetłuszczały. Bo znacznie gorszy wpływ ma zmiana temperatury po wyjściu z domu. Powinniśmy dobierać odpowiednie kosmetyki, wtedy nawet zimą włosy będą piękne i zdrowe.
Dlatego, podobnie jak skórę, trzeba je nawilżać i odżywiać. Zimą nie należy obciążać włosów, dlatego lepiej używać kosmetyków lekkich. Najlepiej, jeżeli nasz fryzjer pomoże je odpowiednio dobrać. Piotr Mordas zaleca stosowanie odżywek, których się nie spłukuje. A po myciu głowy dobrze byłoby zrezygnować z suszarki, żeby dodatkowo nie szkodzić włosom. Jest to jednak mało realne, dlatego jeżeli chcemy ulżyć naszym włosom, warto suszyć je chłodniejszym strumieniem powietrza. Jeżeli nasze włosy już są zniszczone i potrzebują regeneracji, jest sposób, żeby je wzmocnić. Jedną z metod jest nawilżanie. Takiemu zabiegowi można się poddać w salonie fryzjerskim Kameleon przy ulicy Białówny.
- Zabieg wykonujemy za pomocą systemu micro mist. Pod wpływem ultradźwięków urządzenie wytwarza mgiełkę wodną o temperaturze około 40 st. C - wyjaśnia menager. - Fryzjer nakłada na włosy specjalny preparat, taką bombę odżywczą. Ciepło sprawia, że łuska włosa otwiera się, a witaminy wnikają do rdzenia i odbudowują włosy także od wewnątrz. Później chłodne powietrze zamyka łuskę.
Taka usługa plus modelowanie włosów kosztuje 60 złotych.
Zmorą wielu kobiet zimą jest też elektryzowanie się włosów. Żeby temu zapobiec, można stosować profesjonalne nabłyszczacze, które temu zapobiegną. Menager Kameleona poleca pure gloss firmy Loreal. Taka mgiełka nabłyszczająca 100 ml kosztuje 61 złotych.
Na półce w drogerii Gabriela
krem AA odżywczo-łagodzący - 50 ml - 13,50 zł
krem przeciwzmarszczkowy ochronny Dermika Rosarium - 50 ml - 68,90 zł
krem na pękające naczynka Dermika - 50 ml - 53,90 zł
mleczko do skóry suchej Nivea - 250 ml - 15,90 zł
balsam regenerujący Garnier - 400 ml - 14,90 zł
krem do rąk Neutrogena -50 ml - 15,90 zł
krem do rąk Dove - 75 ml - 8,90 zł
pomadka ochronna Neutrogena - 10,90 zł
pomadka ochronna Nivea - 5,90 zł


